Szkoła Podstawowa nr 1 w Gniewkowie

Spotkanie z redaktorem naczelnym ""Tygodnika Powszechnego".

Image 17 września w Łącznicy Kulturalnej w naszym mieście odbyło się spotkanie z redaktorem naczelnym „Tygodnika Powszechnego”, księdzem Adamem Bonieckim. Warto nadmienić, że w latach 1979-1991 stał na czele polskiego wydania znanego dziennika „L’Osservatore Romano”.

Uczestnikami byli nie tylko dorośli mieszkańcy naszego miasta, ale również przedstawiciele młodego pokolenia – uczniowie naszej gniewkowskiej „Jedynki”, wraz ze swoimi opiekunami.

Podczas spotkania padały pytania o sprawy, które w dzisiejszym świecie nurtują nas Polaków: czym jest powołanie, jaki jest status rodziny w XXI wieku, o krzyż jako symbol wiary i jedności. Może niektóre z nich były zbyt trudne dla naszych małych słuchaczy, ale na pewno zostanie w ich pamięci ta część spotkania, w której ksiądz Boniecki mówił o swoim dzieciństwie. Opowiadał oczyma pięcioletniego dziecka, bo tyle miał lat, gdy wybuchła II wojna światowa. Był to czas, który wypalił piętno w pamięci; tułaczka, okrucieństwo okupacji, tajne nauczanie, za które groziła śmierć. „Do dziś – jak wspomina ksiądz Adam – pamiętam spojrzenia gestapowców, zabierających mojego ojca. Wyczytałem w nich, że on już nie wróci do nas. I jako dziecko tam, w tej chwili obiecywałem sobie, że kiedyś odnajdę tych ludzi.”

     Ksiądz Boniecki opowiadał również o trudnej i odpowiedzialnej pracy dziennikarzy. Nie jest sztuką coś usłyszeć i potem napisać artykuł, ale w pisaniu najważniejsze jest to, aby nie skrzywdzić nikogo, a treści nawet te, które najbardziej bolą, przedstawić w taki sposób, aby ludzie którzy będą czytali, dobrze zrozumieli całą sytuację.

     Pan Jarosław Kwiatkowski – katecheta tak podsumował spotkanie:„Parafrazując słowa kardynała Ratzingera, można powiedzieć o księdzu Bonieckim, że naucza nasze serca oraz rozjaśnia nasze myślenie. Jest to wysokiej klasy nauczyciel Kościoła.”

     Olga Romanowska z klasy VI b zapytana, co najbardziej zaciekawiło ją w wypowiedziach księdza Bonieckiego odpowiedziała, że jego opowieści o wojnie i okupacji.

      Każdy z uczestników spotkania „otrzymał” w darze bagaż przemyśleń, które mogą się niekiedy okazać drogowskazem w trudnych chwilach naszego życia. W czasach, gdy media forują nie zawsze godne polecenia programy, takie chwile są dla każdego bardzo cenne. 

Maria Świderska
 
Image 
 

Galeria

Ostatnio dodane